brytyjskie
szkockie
sfinks
kocieta dla ciebie

Ostatnio dodane ogłoszenia:

1 starsza amstaffka Zelda szuka domu... wiecej»

2 uroczy senior Czako - amstaff do adopcji... wiecej»

3 piękny Szejk w typie owczarka szuka domu... wiecej»

4 Trouble - 9-miesięczny mieszaniec pitbulla... wiecej»

5 suczka CAO Kida szuka domu... wiecej»

6 pitbullka Chilli szuka domu... wiecej»

7 koty kocieta rosyjskie niebieskie Legnica... wiecej»

8 amstaffka Sigma czeka na dom... wiecej»

9 Kocięta Rosyjskie Niebieskie... wiecej»

10 staffik Taj czeka na dom... wiecej»





Obecnie nie posiadamy kociąt na sprzedaż:

Koty rasowe (BRI) Brytyjskie miot na literę A



Artykuly zwierzeta





Karmy artukuly sklep internetowy zwierzeta





Ranking koty















katalog stron internetowych katalog stron internetowych



www.tasdj.pl internet
TASDJ*PL- HODOWLA KOTÓW RASOWYCH. W hodowli koty rasowe Brytyjskie albo Brytyjczyki, kocięta Szkockie i rasowe koty Sfinks lub Sphynx. Kocięta, koty rasowe, reproduktory danych ras. W serwisie który nazwaliśmy KOTY RASOWE - RASOWE KOTY - znajdziecie bieżące informacje ze świata kociego i Stowarzyszenia Koty Rasowe , Forum KOTY.PL - na którym można wymieniać się doświadczeniami i uzyskać niezbędne porady , KOCIAKI DLA CIEBIE to mioty kocie na sprzedaż z naszej hodowli , OGŁOSZENIA HODOWLANE -to darmowe ogłoszenia zwierzęta, koty, psy ,w zakładce RASY KOTÓW- znajduje się encyklopedia kotów, RANKING STRON o tematyce zwierzęcej KATLOG STRON który zajmuje się promocją stron w internecie,mamy relacje z wystaw ,galerie zdjęć kocich i inne ciekawostki.Staramy się cały czas coś zmieniać dokładać aby Oglądający nie znudzili się portalem TASDJ*PL



Ostatnie tematy na naszym forum dyskusyjnym:


KOCIE wiadomości:(publikujemy wszystko co nadeślecie z kociego świata )


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43   :Następna
Tajemnicza śmierć psów na pokładzie samolotu


Władze USA badają śmierć siedmiu psów podczas lotu do Chicago liniami American Airlines. Na pokładzie samolotu znajdowało się 14 psów - informuje CNN.

Lot 851 był godzinę opóźniony już na starcie na lotnisku Tulsa w Oklahomie we wtorek rano – jak podaje Mary Frances Fagan, dyrektor komunikacji korporacyjnej w American Airlines. Samolot przybył do Chicago o 8:54.

- Wszystkie psy na pokładzie lotu 851 leciały do różnych miejscowości - powiedział Fagan. - Kiedy pracownicy lotniska zaczęli proces przenoszenia psów do innych samolotów, zauważyli, że zwierzęta wyglądają jakby były w letargu. Starali się je ochłodzić. Psy z lotniska trafiły prosto do weterynarza. Niestety nie udało się uratować wszystkich zwierząt. Siedem psów zdechło – dodała.

- Zwierzęta naszych klientów traktujemy jak nasze własne. Zwykle transportujemy 100 tys. lub więcej każdego roku - powiedział Fagan.

Na stronie internetowej American Airlines znajdują się szczegóły przyjmowania zwierząt na pokład samolotów.

Wśród nich jest punkt, który mówi, że "temperatura podczas lotu jest ustanowiona w celu zapewnienia zwierzętom komfortu podróży. Zwierzęta nie są narażone na skrajne temperatury podczas przemieszczania ich między terminalem a samolotami oczekującymi na wylot".

Informacje na stronie internetowej linii lotniczych mówią także, że zwierzęta nie mogą być przyjęte na pokład, gdy temperatura jest wyższa niż 30 stopni Celsjusza.

"Dallas Morning News" podało, że temperatura na lotnisku w Tulsa wynosiła 31 stopni o 7 rano przed odlotem samolotu, a godzinę później podniosła się o jeden stopień.

- CNN -
2010-08-05 21:58:09

Na plażę w Ustce możesz wejść z koniem. Z psem już nie





zasoby internatu

Przeciwko szykanowaniu psów przez prawo lokalne w Ustce zaprotestował radny Włodzimierz Siudek. Chodzi o prawo do korzystania z plaży i kąpieliska.

Podczas czwartkowej sesji usteckiej Rady Miejskiej rajca zgłosił, iż dostrzegł lukę prawną w uchwale regulującej zasady korzystania z miejskich plaż. Od blisko 20 lat w Ustce obowiązuje zakaz wprowadzania psów na plaże w okresie od 1 maja do 30 września. Łamiących przepis straż miejska ściga mandatami.

– Tymczasem wobec koni nasza straż byłaby bezsilna. Uchwała nie zakazuje wprowadzania na plaże koni ani ich kąpania w morzu. Dlaczego szykanujemy psy, a konie, koty i inne zwierzęta są uprzywilejowane? – pyta Włodzimierz Siudek.

Dodaje, że już wcześniej sygnalizował swoje wątpliwości co do tego zapisu. Jako absolwent prawa administracyjnego chce, by lokalne usteckie prawo było precyzyjne.

– Wystarczy zapisać, że zakazane jest wprowadzanie nie tylko psów, ale i innych zwierząt. Albo wymienić, jakich konkretnie zwierząt nie życzymy sobie na plaży – przekonuje.

Sam, jak przyznaje, jest jednak nie tyle za zaostrzeniem przepisu, co za jego liberalizacją. W tym duchu, aby wydzielić specjalny sektor dla plażowiczów ze zwierzętami.

– Byłby to oczywiście gest dla turystów z pieskami, pokazujący, że i dla nich Ustka jest przyjazna. To dobra promocja. A gdyby tak przyjechał jakiś cyrk i przy okazji wykąpał w morzu słonie, to mielibyśmy nie lada atrakcję – uważa ustecki radny. Według niego, kwestia utrzymania czystości na plaży dla zwierząt, w sytuacji, gdy byłoby to miejsce wydzielone, nie nastręczałaby problemów służbom miejskim. A to właśnie kwestia czystości, a konkretnie psich odchodów, była przyczyną powstania kontrowersyjnej uchwały.

Pomysł radnego nie został jednak sformalizowany.

– Aby zgłosić projekt uchwały, potrzebne jest poparcie trzech innych radnych. Ale kolega może także próbować przekonać burmistrza – oświadczył Adam Brzóska, przewodniczący rady miejskiej.

- Marcin Barnowski, marcin.barnowski@mediaregionalne.pl
2010-08-02 10:18:38

Sprzedano na aukcji prochy kota ze znanego serialu





http://www.dailymail.co.uk/

Prochy kota, który występował w najdłużej nadawanym serialu telewizyjnym w Wielkiej Brytanii, zostały sprzedane za 844 funty - podał dom aukcyjny, w którym doszło do transakcji. Przez ponad 10 lat miliony telewidzów witał w czołówce serialu "Coronation Street" biało-rudo-bury kot Frisky przyczajony na dachu gołębnika.

Wybrano go w 1990 roku do serialu bardzo starannie - spośród około 5 tysięcy kotów. Pojawiał się w ciągu 10 lat w ponad tysiącu odcinków, aż do śmierci w wieku lat 14, co jak na kota jest całkiem słusznym wiekiem.

Popioły Frisky'ego w drewnianej urnie wystawił na aukcję jego właściciel. Spodziewano się otrzymać za nie 150 funtów.

Według rzecznika domu akcyjnego Dominica Wintera, prochy serialowego kota kupił, po ostrej licytacji, prywatny nabywca.

"Frisky był nie tylko kochanym zwierzakiem domowym, zdobył sobie miejsce w sercu narodu i przyniósł tysiące funtów organizacjom charytatywnym" - zachwalał przed aukcją właściciel, który postanowił uzyskane pieniądze z prochy Frisky'ego wpłacić na działalność Ligi Ochrony Kotów.

W serialu "Coronation Street", nadawanym nieprzerwanie od grudnia 1960 roku, elementem łączącym setki postaci i wątków, jest tytułowa ulica. W Polsce serial nadawała w latach 90. TVP.

- http://www.dailymail.co.uk -
2010-07-22 20:14:55

W Warszawie można bezpłatnie oznakować psy i koty


Do 15 grudnia w Warszawie bezpłatnie można elektronicznie oznakować psy i koty. Wciąż jednak nie weszły w życie przepisy, dzięki którym właściciele czworonogów mieli uzyskać od miasta dopłaty do zabiegów ich kastracji i sterylizacji.

W ocenie stołecznego ratusza w 2010 r. w elektroniczne czipy może zostać wyposażonych nawet 11 tys. zwierząt. Dla miasta to koszt ok. 563 tys. zł. Do ubiegłego roku czipowane były tylko psy, od 2007 r. było ich ok. 26 tys.

Mieszkańcy Warszawy mogą oznakować swoje zwierzę w jednej ze 112 lecznic weterynaryjnych. Ich wykaz można znaleźć na stronach internetowych miasta www.um.warszawa.pl. Warunkiem oznakowania zwierzęcia jest wypełnienie wniosku o wykonanie tego zabiegu, okazanie dowodu tożsamości oraz książeczki szczepień psa lub kota, rodowodu lub innego dokumentu potwierdzającego prawa do zwierzęcia.

Po zaczipowaniu dane dotyczące zwierzęcia i jego właściciela będą wprowadzane do międzynarodowej bazy danych Safe-Animal, do której przekazane zostały także dane dotyczące zwierząt oznakowanych w ubiegłych latach.

Właściciele, którzy oznakowali zwierzęta na swój koszt, mogą sami na stronie internetowej www.safe-animal.eu umieścić dane o swych pupilach lub zgłosić się do wydziału ds. zwierząt BOŚ przy Pl. Starynkiewicza 7/9 pok. 413. Wpis do bazy danych jest bezpłatny.

Elektroniczny czip z zakodowanym, niepowtarzalnym numerem jest wielkości ziarenka ryżu, nie przeszkadza zwierzęciu i nie powoduje reakcji alergicznych. Jest wprowadzany podskórnie na szyi lub między łopatkami i może działać nawet kilkadziesiąt lat. Elektroniczne oznakowanie jest niezbędnym wymogiem, by podróżować z czworonogiem po krajach Unii Europejskiej. Zdaniem stołecznego ratusza, czipowanie to "doskonała metoda zapobiegania bezdomności zwierząt", bo umożliwia szybkie ustalenie właściciela odnalezionego zwierzęcia.

"W chwili jego znalezienia, można specjalnym czytnikiem odczytać numer i po sprawdzeniu w elektronicznej bazie danych uzyskać informacje o właścicielu i powiadomić go o odnalezieniu czworonoga" - poinformował ratusz w informacji prasowej.

Na prostsze sposoby walki z bezdomnością zwierząt wielokrotnie zwracali uwagę Zieloni 2004. W ich ocenie tańsze i skuteczniejsze byłoby zobowiązanie właścicieli psów do wyposażania zwierząt w tzw. adresatki, czyli metalowe znaczki z imieniem psa i danymi właściciela. Urzędnicy biura ochrony środowiska nie widzą jednak potrzeby uwzględnienia tego postulatu.

W odpowiedzi na pismo Zielonych b. dyrektor biura ochrony środowiska Dariusz Piechowski napisał, że obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe określa już miejski regulamin utrzymania czystości i porządku, w którym znajduje się zapis, że "na tereny przeznaczone do wspólnego użytku psy należy wyprowadzać na smyczy, a agresywne nadto w kagańcu oraz że psy powinny posiadać identyfikator, trwale przymocowany do obroży, umożliwiający ustalenie jego właściciela".

Biuro ochrony środowiska w ub. r. przygotowało też program zapobiegania bezdomności zwierząt w Warszawie. Przewiduje on m.in., że każdy zameldowany w stolicy właściciel psa lub kota będzie mógł liczyć na 50-procentowe dofinansowanie przez miasto kosztów sterylizacji lub kastracji zwierzęcia.

Nowe przepisy w tym zakresie miały zacząć obowiązywać już z początkiem 2010 r., jednak do dziś nie weszły w życie. Aby tak się stało, program musi uchwalić Rada Warszawy. Pod obrady radnych zgłaszano go kilkakrotnie, jednak za każdym razem był zdejmowany z porządku obrad. Wnioskowała o to m.in. komisja ochrony środowiska, która domagała się wprowadzenia do projektu poprawek.

Komisja postulowała m.in., by o miejskie dotacje mogły ubiegać się nie tylko te organizacje pozarządowe, które opiekują się psami i kotami, ale też te zajmujące się np. królikami, fretkami czy świnkami morskimi. Ostatnia propozycja radnych zmierzała do tego, by dopłaty do kastracji zwierząt otrzymywały osoby nie tylko zameldowane, ale też płacące w stolicy podatki. - (PAP) -
2010-06-14 19:19:41

Duże koty lubią perfumy. Męskie




http://wiedza.hoga.pl/Wiadomosc.aspx?id=1791

Prowadzone na całym świecie programy obserwacyjne Wildlife Conservation Society (Towarzystwo Zachowania Dzikiego Życia) obejmują między inni obserwacje zagrożonych gatunków dużych kotów przy pomocy specjalnych kamer. Możliwość obserwacji w podczerwieni i automatyczna detekcja ruchu dają duże możliwości, ale i tak trzeba czekać na okazję: raczej rzadko kotowate raczą pokazywać swoje zwyczaje akurat przed kamerami. Od niedawna przyrodnicy mają nowy, oryginalny sposób na przyciągnięcie kotów przed obiektyw.

Pomysł wywodzi się z oryginalnego eksperymentu w 2003 roku, kiedy to dyrektor generalny Bronx Zoo, Pat Thomas, postanowiła zbadać wpływ zapachów perfum na zachowanie kotowatych mieszkańców zoo. Perfum używano już wcześniej do pobudzania ich ciekawości, ale tym razem postanowiono podejść do zagadnienia bardziej naukowo i przebadać 24 różne zapachy. Różnice były ogromne, zapachy przyciągały koty na zaledwie dwie sekundy, inne - widać znacznie bardziej atrakcyjne - utrzymywały fascynację przez ponad 11 minut, zachęcając koty do leżenia w poperfumowanym miejscu i do ocierania się o pachnące drzewa. Tym najbardziej atrakcyjnym zapachem był „Obsession for Men" Calvina Kleina.

Wiadomość o zabawnym odkryciu rozprzestrzeniła się wśród przyrodników i zainspirowała pracowników Wildlife Conservation Society do zastosowania go w codziennej pracy. Roan Balas McNab, pracujący w Rezerwacie Maya Biosphere w Gwatemali, jednego z największych rezerwatów Ameryki Południowej, korzysta z popularnego zapachu do wabienia jaguarów.

Perfumy Calvina Kleina przyciągają dzikie koty na wystarczający czas, żeby je zaobserwować i zidentyfikować pojedyncze osobniki, dzięki czemu łatwiejsze staje się oszacowanie ich liczebności. Dzięki zapachowemu wabieniu zaobserwowano też rzadko widziane kocie rytuały, jak kojarzenie się w pary. Badacze biorący udział w Programie Zachowania Jaguara planują rozszerzyć ten pomysł na inne kraje Ameryki Południowej. Początkowo obawiano się rozgłaszać wiadomość o „wynalazku" z obawy przed zastosowaniem go przez kłusowników, ale uznano, że naukowe korzyści przewyższają ryzyko.

Niektórzy z czytelników może pamiętają książkę Edmunda Niziurskiego „Niewiarygodne przygody Marka Piegusa", w której pan Cedur zamknięty w klatce z lwami wyszedł z niej bez szwanku, odstraszając drapieżniki swoją wodą kolońską. Pomysł wcale nie abstrakcyjny, szersze zastosowanie wabienia i odstraszania dzikich zwierząt zapachami ułatwiłoby życie nie tylko naukowcom, ale i na przykład rolnikom.

Ann Gottlieb, która pracowała przy stworzeniu zapachu „Obsession for Men" nie dziwi się jego atrakcyjności dla dzikich zwierząt. Jak mówi - są w nim obecne intensywne, syntetyczne zwierzęce nuty. Zważywszy, że od swojego powstania w 1986 roku jest to nieustannie jeden z najlepiej sprzedających się na świecie zapachów dla mężczyzn, chyba my, ludzie, nie różnimy się od zwierząt aż tak bardzo.

Źródło: kopalniawiedzy.pl

2010-06-10 19:51:02

Pies "przyprowadził" straż na miejsce pożaru




Buddy, pięcioletni owczarek niemiecki został w piątek uhonorowany w Anchorage, na Alasce (północny-zachód USA) przez policję stanową, za doprowadzenie pomocy do płonącego warsztatu jego właściciela - poinformował portal Yahoo News, cytując agencję AP.

Buddy otrzymał w piątek od policji stalową kość z wygrawerowanymi słowami uznania "za pomoc i pracowitość".

Owczarek sprowadził pomoc, gdy w warsztacie jego właściciela, Bena Heinrichsa wybuchł pożar, od którego zajęło się ubranie Heinrichsa.

Właściciel, który z powodu poparzeń pokazał się na ceremonii na cześć psa w opatrunkach, powiedział, że gdyby nie pomoc sprowadzona przez Buddy'ego, ogień strawiłby również jego dom.

Heinrichs wspominał w piątek: "powiedziałem psu, że potrzebujemy pomocy i on po prostu ruszył w drogę".

Dalsza historia Buddy'ego została zarejestrowana przez policyjną kamerę. Owczarek trafił na policjanta, którego GPS uległ awarii i dlatego nie zareagował on na wezwania o pomoc.

Zobaczył jednak owczarka, który zaczął eskortować jego samochód w kierunku pożaru. "Czułem się, jakbym był prowadzony" - powiedział oficer policji stanowej Terrence Shanigan.





Policyjne nagranie wideo pokazuje Buddy'ego, który biegnie, lecz co pewien czas odwraca się i sprawdza czy jedzie za nim samochód.

Gdy pomoc dotarła na miejsce, warsztat był już spalony, ale dom udało się uratować.

Rodzina Heinrichów powiedziała, że Buddy nie przeszedł szkolenia, ale zawsze był bardzo inteligentny i odważny i dwukrotnie, gdy jego pan łowił ryby, odgonił od niego niedźwiedzie
2010-04-25 09:47:50

Wszytkiego najlepszego




Święta Wielkanocne

Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych, składamy najserdeczniejsze życzenia: dużo zdrowia, radości, smacznego jajka, mokrego dyngusa, mnóstwo wiosennego optymizmu oraz samych sukcesów składają
TASDJ*PL

2010-04-02 14:58:38

To 25-letni Marcin Przychodzeń z Ostrołęki

Ujawniamy nazwisko podejrzanego o bestialskie zabicie psa! Uwaga, drastyczne zdjęcia. Tylko dla dorosłych


Uwaga, drastyczne zdjęcia. Tylko dla dorosłych

O tej bulwersującej sprawie informowaliśmy w minioną sobotę. Jeden z naszych Czytelników przesłał nam zdjęcia okrutnie zamęczonego psa. Zwierzę zostało znalezione na osiedlu Stacja. O ponurym odkryciu natychmiast powiadomiliśmy policję. Wczoraj podejrzewany o zabicie zwierzęcia został zatrzymany.

Prokuratura – na nasz wniosek – zgodziła się na opublikowanie danych podejrzanego o ten bestialski czyn.

To 25-letni Marcin Przychodzeń z Ostrołęki

Ostrołęczanin, po zatrzymaniu, chciał dobrowolnie poddać się karze. Nic z tego! - Ze względu na szczególnie bulwersujące okoliczności tej sprawy, prokuratora nie zgodziła się na wystąpienie do sądu z wnioskiem o dobrowolne poddanie się karze – powiedział nam Edyta Luchcińska, Prokurator Rejonowy w Ostrołęce.

Marcina Przychodzenia czeka więc proces. Za zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem grożą mu dwa lata więzienia.

- Źródło: Tygodnik Ostrołęcki -
2010-03-13 19:30:25

Sąd utrzymał łagodną karę za próbę zabicia psa w Małoszycach

Wczoraj słupski Sąd Okręgowy wydał prawomocny wyrok na parę konkubentów, którzy w okrutny sposób chcieli się pozbyć psa. Zwierzę przeżyło atak kantem szpadla, ale uciekło w przerażeniu i zaginęło.


Sąd utrzymał łagodną karę za próbę zabicia psa w Małoszycach

Pies duży i ładny. W sam raz do pilnowania obejścia. 63-letni Franciszek S. i Elżbieta K. z Małoszyc pod Lęborkiem przygarnęli sierotę ze schroniska. Zwierzę niedługo było w łaskach państwa, bo okazało się podwórkowym urwisem. Psiaka zgubiła skłonność do polowań na kury. Pod koniec kwietnia ubiegłego roku, w niedzielne popołudnie, właściciele postanowili się go pozbyć.

Franciszek S. wziął szpadel do ręki i zaczął tłuc nim psa gdzie popadło. Kantem łopaty celował głównie w głowę. Na szczęście w tym momencie pojawił się 29-letni wówczas Rafał Ł., wnuczek Elżbiety K.

– Widziałem, jak S. cztery razy uderzył. Pies skowyczał. Był strasznie oszołomiony – mówił Rafał Ł., który od razu zaprotestował i zagroził, że powiadomi policję. Wówczas właściciele wsadzili psa do samochodu i pojechali z nim w stronę lasu. Rafał Ł. zadzwonił na policję i za jej radą podążył w kierunku babki i jej konkubenta. Do wszystkich dołączył policyjny patrol. Gdy oprawcy zorientowali się, że są ścigani, wypuścili z auta psa w okolicach miejscowości Piaskowa. Przerażone zwierzę uciekło w szoku. Do dzisiaj nie wiadomo, co się z nim stało. Policjanci znaleźli w samochodzie szpadel i łańcuch.

W grudniu ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Lęborku skazał Franciszka S. na siedem miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata i dozór kuratora za znęcanie się, bicie i porzucenie psa. Elżbieta K. dostała cztery miesiące ograniczenia wolności i 20 godzin pracy społecznej za to, że dopuściła do zadawania bólu zwierzęciu. Oboje mieli do zapłacenia nawiązkę – odpowiednio 300 i 100 złotych.

– Nie znęcałem się i nie chciałem zabić psa. Świadkowie kłamią – twierdził oskarżony. – Mogę jedynie odpowiadać za to, że wywiozłem psa i chciałem zostawić go w lesie.

Sąd Okręgowy nie mógł podwyższyć kary, bo prokuratura uznała ją za słuszną i nie odwołała się. Wyrok jest prawomocny.

- (Bogumiła Rzeczkowska ) gp24.pl -
2010-03-12 09:55:33

Rozmawiać z psem po ... psiemu


"Wielka księga psich zwrotów i powiedzeń" ma już pierwsze hasła. Naukowcy udowodnili, że psie warknięcia mają różne znaczenia, i że zwierzęta te świetnie się w owych subtelnościach orientują - informuje serwis "New scientist".

Psy rozumieją znaczenie różnych warknięć - począwszy od takich, które przypominają bulgot i znaczą "cofnij się", po towarzyskie warknięcia podczas zabawy.

Dowodzenie tego, że odgłosy zwierząt coś znaczą - jak i samego ich znaczenia - jest dla ludzi poważnym wyzwaniem. Niedawno podjął je biolog behawioralny z Eotvos Lorand University w Budapeszcie, Peter Pongracz. W 2008 r. starał się on przekonać, czy psy zauważają różnice pomiędzy warknięciami skierowanymi do obcych i warknięciami, które nie mają szczególnego celu. Reakcję na te odgłosy sprawdzał, badając tempo pracy psich serc.

Teraz Pongracz posunął się krok dalej i udowodnił, że psy reagują różnie na różne odgłosy. Potwierdził do doświadczalnie. Najpierw nagrał warknięcia dwudziestu psów, które postawiono w trzech różnych sytuacjach. Raz zwierzęta bawiły się w "przeciąganie liny" ze swoim właścicielem. Za drugim razem rywalizowały z innym psem o kość, a za trzecim warczały na zbliżającą się, nieznaną im osobę.

Pongracz zwracał uwagę na warczenia, ponieważ sądzi, że mogą one wyrażać znacznie więcej niż szczeknięcia. Wilki szczekają przecież rzadko. Psy zaś mogły się nauczyć szczekać, aby skuteczniej zwracać na siebie uwagę ludzi - tłumaczy.

Potem badacz puszczał nagrania warknięć 36 innym psom, spokojnie obgryzającym kość. Okazało się, że wszystkie zwierzęta, którym odtworzono warczenie związane z walką o pokarm, porzucały swoją kość i wycofywały się.

Podobną reakcję zauważono jedynie u dwóch spośród dwunastu psów, które słyszały warczenie na obcego, i u czterech z dwunastu psów, słuchających warknięć towarzyszących zabawie. Po chwili jednak wszystkie te zwierzęta, oprócz jednego, wracały do porzuconej kości.

(www.naukawpolsce.pap.pl)
2010-03-11 13:01:12

Dziś Światowy Dzień Psa!




Dziś Światowy Dzień Psa!

(zdjęcie ze strony google obrazy)

Dziś Światowy Dzień Psa! Właściciele Azorków, Burków, Pikusiów - pochwalcie się swymi zapraszamy na dodawanie zdjęć - Wklej zdjecie swojego psa -

Jak każdy wie, pies jest najlepszym czworonożnym przyjacielem człowieka (oprócz łóżka). Dziś każdy miłośnik psów ma okazję dopieścić swego pupila. Jak również pochwalić się nim na łamach Forum KOTY.PL. Słynnych psów każdy z nas może wymienić wiele. Choćby Szarik - tytułowy bohater znanego wszystkim serialu "Czterej pancerni i pies”. Jako dzieci kochaliśmy go, każdy chciał mieć tak mądrego zwierzaka. Potem co prawda dowiadywaliśmy się, że Szarika grały aż trzy owczarki niemieckie (trzeba je było charakteryzować). Jak podaje Wikipedia: najczęściej był to Trymer, pies milicyjny, który oblał egzamin z tropienia i miał być wycofany ze służby ze względu na niskie wskaźniki agresji. Ale mimo to nadal uważamy, że to był jeden kochany, mądry Szarik i basta!

2010-03-09 17:07:09


www.tasdj.pl internet

Copyright©'2002-2012
Koty rasowe - rasowe koty - hodowla kotów rasowych TASDJ*PL